09-28-2010, 02:34 PM
Hura jestem/jesteśmy już po WIELKIM DNIU!!!! Tylko się cieszyć bo to baaardzo stresujący dzień
Chciałam się podzielić moimi uwagami. Po pierwsze najgorzej jest w kościele potem stres znika przynajmniej w moim przypadku
nawet pierwszy taniec to już przysłowiowe małe piwo. I uważajcie na różnego rodzaju przesądy naprawdę można od tego zwariować i człowiek sam już nie wie jak się zachować!!!!
Nam wszystko bardzo się udało. Orkiestra super!!! Swoją drogą bardzo polecam bo jest tutaj zalogowana na tej stronie - Black Jack. Catering bardzo dobry przynajmniej w mojej opinii. Może jedyny minus to nadmiar jedzenia, zostało nam go bardzo dużo. Mieliśmy ślub o 17:00 i spokojnie wystarczą 3 ciepłe posiłki oprócz obiadu i kawy. My daliśmy 4 i to był błąd, bo została cała zimna płyta i właśnie to 4 danie. I jeszcze jedno polecam wcześniej wypytać o catering jakie porcje daje itd. Dania jakie oni serwowali były typowo obiadowe ( surówka + mięso + jakiś dodatek np. frytki ), bardzo duże porcje.
Tyle z moich uwag jak macie jakieś pytania to chętnie odpowiem jako ta już doświadczona

Chciałam się podzielić moimi uwagami. Po pierwsze najgorzej jest w kościele potem stres znika przynajmniej w moim przypadku
nawet pierwszy taniec to już przysłowiowe małe piwo. I uważajcie na różnego rodzaju przesądy naprawdę można od tego zwariować i człowiek sam już nie wie jak się zachować!!!!
Nam wszystko bardzo się udało. Orkiestra super!!! Swoją drogą bardzo polecam bo jest tutaj zalogowana na tej stronie - Black Jack. Catering bardzo dobry przynajmniej w mojej opinii. Może jedyny minus to nadmiar jedzenia, zostało nam go bardzo dużo. Mieliśmy ślub o 17:00 i spokojnie wystarczą 3 ciepłe posiłki oprócz obiadu i kawy. My daliśmy 4 i to był błąd, bo została cała zimna płyta i właśnie to 4 danie. I jeszcze jedno polecam wcześniej wypytać o catering jakie porcje daje itd. Dania jakie oni serwowali były typowo obiadowe ( surówka + mięso + jakiś dodatek np. frytki ), bardzo duże porcje.
Tyle z moich uwag jak macie jakieś pytania to chętnie odpowiem jako ta już doświadczona

Sami wiecie jak to kiedyś było, balanga przy ubiorze sali, balanga przy sprzątaniu itd.
Ale jedno bym zmieniła na pewno zero kamery i porządna inwestycja w fotografa!!!! Kasety i tak się nie ogląda ( swoją drogą czy ktoś pamięta co to jest w ogóle kaseta

a tu trzeba było dać rady. Zawsze conajmniej we dwójkę się organizuje taką imprezę a im więcej doradców tym więcej zamieszania i niepotrzebnych nerwów.