05-18-2026, 06:09 PM
Siema wszystkim. Chciałem się podzielić moim patentem na przetrwanie studiów i jednoczesne utrzymanie związku na odległość bo pewnie nie tylko ja mam taki problem. Co dwa tygodnie jeżdżę z Wrocławia do Warszawy i na początku wydawałem na to miliony monet ale kumpel mi pokazał gdzie brać kupony promocyjne na tanie bilety autobusowe i teraz wychodzi mi to za grosze jeśli tylko rezerwuję z lekkim wyprzedzeniem. A druga sprawa to prezenty na rocznice czy urodziny bo umówmy się że dziewczyny nie zaimponuje się kolejną rzeczą z sieciówki która będzie leżeć na półce. Ostatnio zamiast kupować materialne bzdury zacząłem polować na bon podarunkowy na prezenty i vouchery na przeżycia bo to daje wspomnienia na całe życie. Kupowałem już skok na bungy i jakąś kolację w ciemnościach a radość była niesamowita. Może komuś się przyda taka wskazówka jak połączyć oszczędzanie na transporcie z robieniem fajnych niespodzianek.

