Moim zdaniem można zaoszczędzić na gościach i chodzi mi o nie zapraszanie ciotek czy starych znajomych, którzy są "piątą wodą po kisielu" tylko rzeczywiście osoby bliskie. Najbliższa rodzina, najbliżsi znajomi - to już zmniejszy ilość gości, a przy tym opłaty za talerzyk i presję

Druga kwestia to brak jakiś wygórowanych atrakcji. Typu nie wiem, fotobudka jest fajna, ale nie niezbędna. Przemyśl, na czym zależy Ci najbardziej i nie inwestuj we wszystko, bo kilka tysięcy tu, potem kilka tysięcy tam i tak rośnie